poniedziałek, 30 maja 2016

Nowe video, studenckie życie update!

Hello:)

Odzywam się do Was kolejny raz, tym razem po prostu z update, czyli co tam u nas w zwykłym studenckim życiu.

W piątek (27.05) jak wspominałam we wcześniejszym poście, wybrałyśmy się z Asią ponakręcać klipy video, żeby stworzyć filmik. Nagrywać zaczęłyśmy w zasadzie już w czwartek a w piątek kontynuowałyśmy, jednak po przeglądnięciu materiałów stwierdziłam, że jest ich na tyle dużo i widać dość znaczą różnicę w klimacie nagrań, że postanowiłam stworzyć 2 video. Jedno już jest gotowe, do drugiego dogramy jeszcze coś tam troszkę i myślę, że za jakiś czas się pojawi.
W tym video stawiałam na naturalność, bez przysłowiowej 'tapety' (której ja i tak w zasadzie nigdy nie robię - chyba, że ktoś nazywa poprawienie rzęs i brwi tapetą, no to tak - mam make up, haha...) Z efektu zarówno ja jak i Asia jesteśmy zadowolone, także super :D

                             POLECAM OGLĄDNĄĆ TYLKO I WYŁĄCZNIE W HD :D


Wielkimi krokami zbliżają się zaliczenia. Jak to mniej więcej będzie wyglądało napiszę poniżej.
Włoski - jutro z całości. Także jutr egzamin i koniec naszej przygody z Włoskim. Najśmieszniejsze i najbardziej przerażające jest to, że póki co znam tylko po Włosku dni tygodnia potrafię liczyć do 6 :D Dzień więc będzie długi i intensywny.
8.06 - Marketing, oprócz tego, że II część egzaminu teoretycznego będziemy miały (data jeszcze bliżej nieokreślona) to właśnie na 8 czerwca musimy wymyślić i przygotować jakąś prezentacje, stworzyć coś. Temat był dowolny, oczywiście dowolny w granicach i marketingu i turystyki. Ja osobiście będę 'tworzyć' aplikację na telefon w której można będzie sprawdzić jaka destynacja turystyczna (ze statystyk) jest najbezpieczniejsza w danym momencie. Kazda znas przygotuje prezentacje i bdziemy prezentować przed stdentami z Chorwacji.
13.06 - Angielski
15.06 - Zarządzanie, to z czego wszyscy cieszymy się najbardziej. Każda z nas musi napisać essay i też w sumie nie ma jednego słowa by opisać na jaki temat... Coś związane z zarządzaniem, ja osobiście zajmę się motywacją. Z tej racy również musimy stworzyć prezentację i przedstawić ją przed prof. i prawdopodobnie asystentem.
21.06 - Zarządzanie II część teoretyczna. Mamy już zagadnienia na egzamin z II części książki z zarządzania.
Do tego wszystkiego musimy na selektywne formy turystyki napisać essay (ja o najlepszych hotelach na świecie), część teoretyczna pisemna + na końcu odpowiedź ustna z wszystkiego co dotąd mieliśmy.
Zapowiada się ciekawy czerwiec :D W każdym razie PRAWDOPODOBNIE od 21.06 będziemy miały już wolne.

Ostatnio zaczęłyśmy chodzić i pytać się w poszczególnych firmach wysyłkowych jakby to cenowo wyglądało, jakbyśmy chciały wysłać paczkę do Polski. Wyjeżdżając tutaj, byłam przekonana, że ową paczkę wyślę, bo wiedziałam z góry, że się nie zabiorę. Chodząc jednak i się dowiadując, postanowiłam po prostu pozbyć się paru rzeczy tutaj i wrócić z bagażem takim, jakim przyleciałam (kilogramowo oczywiście) dlatego, że po prostu ceny wysyłki są kolosalne.
Generalnie uważam, że nie ma sensu przywiązywać wagi i ogólnie przywiązywać się do rzeczy materialnych - do czegoś co jest do nabycia, dlatego po prostu wolę wyrzucić tutaj trochę ciuchów, wrócić z normalnym bagażem a w to miejsce pieniądze nieprzeznaczone na dodatkowy bagaż przeznaczyć na coś niematerialnego... jakieś doświadczenie, przeżycie, wycieczkę...
I na koniec posłużę się moim ulubionym cytatem...
THE BEST THINGS IN LIFE AREN'T THINGS ( najlepsze rzeczy w życiu nie są rzeczami )

ps. na koniec pare zdjęć z ostatnich dni.

















Do następnego!

Katie:)

sobota, 28 maja 2016

Kampus, akademik - zdjęcia i video.

Hej :)

Dzisiaj przychodzę do Was z postem z kampusu !
W końcu... zabierałam się za to od początku. Nawet 99% z Was nie zdaje sobie sprawy jakie to jest czasochłonne... Zrobić zdjęcia/video, zgrać, przerobić, skleić, konwertować, podłożyć muzykę, poczekać aż przez w ciągu godziny się zapisze, później kolejne 30 min dodaje się na youtube a na końcu post tutaj który w zależności od tematu zajmuje mi około 30min -60min. Ale jak się człowiek dobrze zorganizuje to na wszystko znajdzie czas ! :D

Przechodząc do tematu.
Dzisiaj pokażę Wam jak tutaj wygląda wszystko dookoła nas. Cały kampus, akademik itp. Wielu z Was na pewno jest ciekawych, dlatego cieszę się, że w końcu to zrobiłam !
Nad zdjęciami będą podpisy, rozpisywać się nie będę dlatego, że na filmiku opowiadam, dlatego nie chcę się powtarzać :)

Akademik z zewnątrz.





Fakultet Ekonomiczny (jedna z dwóch stołówek na kampusie w środku).

Biblioteka uczelniana.

Fakultet Budownictwa, Architektury i Geodezji (w środku jedna z naszych stołówek).



Boiska przed akademikiem.

Lobby.



Pokój w którym studenci się uczą. Jest na co drugim piętrze.

W każdej takiel salce jest balkon.

Nasz pokój.






A tutaj zapraszam na filmik.
Polecam odtworzyć przez You Tube w rozdzielczości HD :)


Przedstawiony powyżej kampus to parę fakultetów, nie są to jednak wszystkie oddziały. Z tego co się orientuje jeszcze parę jest w mieście. Jak można zauważyć wszystko jest nowoczesne, co bardzo mi się podoba !

Odchodząc od tematu, ostatnio nakręcałyśmy z Asią klipy, do następnego video. Różnorodność nagrań i ich ilość pozwoliła mi na to aby zrobić 2 video :D
Jedno już jest skończone i pojawi się już niedługo. Do drugiego musimy jeszcze trochę 'dokręcić' i myślę, że pojawi się na nasz wyjazd albo zaraz po powrocie.

Do następnego,

Katie:)

wtorek, 24 maja 2016

Park Narodowy Jezior Plitwickich

Cześć :)

Tak, wiem. Nie odzywałam się długo. Jednak kiedy nie dzieje się nic nadzwyczajnego myślę, że nie ma sensu pisania czegoś na siłę.
Dobra, może nawet nie nadzwyczajnego. Tylko wiecie, chodzi mi o to, że nie chcę pisać o tym, o czym już pisałam.

Pogoda ostatnio nam dopisuje, a nawet bardzo!
W sobotę (21.05) byłyśmy na plaży. Chyba jeszcze tutaj o tym nie wspominałam, ale znalazłyśmy piaszczystą plażę! Jest ona nieco dalej, ale jak dla mnie i tak bardzo pozytywnie dlatego, że nie mam później na sobie odcisków miliona kamieni. Wbrew pozorom woda była zimna, a to dlatego pewnie, że pogoda przez ostatnie tygodnie była naprawdę nieciekawa.
Co ciekawsze i pewnie na pierwsze wrażenie dla was dziwne, częściej wybieram prysznic który znajduje się na plaży ze 'słodką' wodą aniżeli morze... a dlaczego?
Dlatego, że mam uczulenie. Nie wiem na co dokładnie czy na sól, czy na wodę. Po jakiś 10 min od wyjścia z wody zaczynają pojawiać mi się na ciele wielkie czerwone plamy, w środku biała krostka i swędzi to tak, że nie da się wytrzymać...Generalnie nie byłam tym zaskoczona aż tak bardzo dlatego, że jak  byłam 5 lat temu we Włoszech, to było to samo...
Wracając do plaży Baćvice, śmieszne jest to, że naprawdę trzeba iść daleko, żeby nie mieć dna. Z tego dnia nie mam żadnych zdjęć a to dlatego, że zrobiłam sobie nazwijmy to 'day off' bez telefonu!

W niedzielę (22.05) dzień zaczęłam bardzo wcześnie ! Bo już o 6:00. A to wszystko dlatego, że był to dzień wycieczki do Parku Narodowego Jezior Plitwicich. Przyjeżdżając tutaj,od początku wiedziałam, że na tą wycieczkę wybiorę się na 100%, po prostu to było na mojej nienamacalnej 'list to do'. Jeżeli miałabym tą całą wycieczkę opisać jednym słowem, byłoby to słowo NIESAMOWITE. Jednak mam tą możliwość napisania więcej, tak też dlatego to zrobię:P
Zbiórka po akademikiem 'Spinut' była o 7:50. Oczywiście umownie, bo finalnie i tak wyjechaliśmy chyba o 8:30. Ze Splitu do PN Jezior Plitwickich jest około 250 km. Oprócz nas, erasmusów ze Splitu dołączali się do nas ludzie z Zadaru. Cała podróż trwała 5 godzin. (250km w 5 h, pytam się jak...?)
Tego czego najbardziej nie lubię w tak dużych wycieczkach zorganizowanych to wieczne czekanie... a bo ten jest w WC, ten w sklepie a ten jeszcze inny to w ogóle nie wiadomo gdzie jest. Naprawdę, na to najwięcej czasu się traci... szczególnie, że tutaj serio nikt się tym nie przejmuje, że się spóźni, że ktoś musi na kogoś czekać. Wszystko fajnie, jeżeli nie jest się tą osobą czekającą...
Kolejna kwestia, nie jestem rasistką, naprawdę. Jeżeli jednak 60% turystów w jednym miejscu to Azjaci chowający się przed słońcem z parasolkami w wielkim tłumie, to naprawdę ciężko jest nic nie powiedzieć... po pierwsze nie patrzą dookoła, czy może przypadkiem zaraz drut z parasolki nie będzie w czyimś oku, no serio... widzą tylko to co chcą widzieć i co jest w zasięgu ich parasolki...
Nie przedłużając. Park był przepiękny, widoki były niesamowite, jeziora miały tak czystą wodę, że aż się prosiło, żeby wpaść :)
Całe 'obejście' PN było naprawdę fajnie zorganizowane. Droga była bardzo urozmaicona, nie tylko pod względem nawierzchni po której się szło, bo na przykład raz w górach po ziemi, jak pomostami, czasami po drabinkach na pomostach, bo pomosty były zalane to też fajne było to, że przez pierwszy etap zwiedzania szło się piechotą. Następnie płynęło się... nie wiem jak to nazwać... dużą łódką ? Następnie ponownie się szło a na końcu jechało autobusem, też był fajny :D nie taki zwyły tylko taki jakby bardziej pociąg no ale poruszał się po drodze - dowoził on do punktu wyjścia.   Nie będę w sumie tutaj więcej na ten temat pisać, po prostu wstawię zdjęcia :)


















































Zdjęcia są ładne, ale uwierzcie mi na słowo, że nie oddają realnego uroku... to trzeba samemu zobaczyć! Także jeżeli wybierasz się do Chorwacji, to koniecznie odwiedź PN Jezior Plitwickich !
Bardzo mi zależało, żeby zobaczyć to miejsce... nie tylko ze względu pięknych widoków, ale także dlatego, że studiuję Turystykę i Rekreację, dlatego czułam się jakoś wewnętrznie zobowiązana to zwiedzenia tego miejsca.
Cała wyprawa po parku z licznymi przerwami trwała około 5-6 godzin. Wszyscy byli naprawdę bardzo zmęczeni, tak naprawdę ja nie... nie wiem ile km zrobiliśmy ale ja naprawdę nie czułam żadnego zmęczenia, pomimo 4,5 h snu w nocy... To chyba dlatego, ze generalnie patrząc na 'rówieśników' prowadzę naprawdę aktywny tryb życia... swoją drogą to przeraża mnie to, jak wygląda to u innych, ale w tym temacie to tyle, bo mnie mnie to oceniać.

Zostało mi tu jeszcze niecałe 6 tygodni, ten czas będzie zapewne czasem nauki, ponieważ powoli zbliżają się ostatni zaliczenia, ale chciałabym jeszcze przez ten czas nakręcić jeden filmik (zrobię to na pewno) i pozwiedzać jeszcze najwięcej ile się da!
Mam już coś w zamyśle, ale nic nie piszę, coby nie zapeszać :)
Myślę, że jeszcze w tym tygodniu pojawi się kolejna notka o sprawach bieżących:)

Do następnego!

Katie:)